Najczęstsze błędy w reklamie na Facebook’u, które rujnują Twój budżet

Facebook jest super. W sensie, z marketingowego punktu widzenia. Ponad 2 miliardy użytkowników na świecie. 16 mln osób, do których można skierować reklamę w samej Polsce. Do tego możliwość targetowania z podziałem na płeć, wiek, skończone studia, zainteresowania, pracę, status związku, liczbę dzieci… lista może się nie kończyć.

Wiec dlaczego 62% małych firm uważa, że ich reklama na Facebook’u nie spełniła ich oczekiwań?

Nikt nie chce wyrzucać pieniędzy na rzeczy, które nie działają! Jaki jest pożytek z tych 16 mln skoro nie ma sposobu na to, żeby skorzystać ze swojego kawałka tortu.

Ale nic nie jest stracone! Po przeczytaniu tego artykułu na pewno będziesz wiedzieć o wiele więcej o tym, jak poprowadzić skuteczną reklamę na Facebooku

1. Oczekiwanie, że Facebook konwertuje w ten sam sposób co Google Ads

Powiedzmy, że opanowałeś już reklamy na Google Ads ( dawniej Adwords). To co, teraz kopiuj wklej do Facebooka? No nie do końca.

Oczywiście możesz tak zrobić, ale rezultaty tylko sprawią, że stracisz kasę i raczej nie przyciągniesz wielu klientów.

„Reklamy na Facebooku nie działają”. To będzie teraz Twoja odpowiedź na każde zagajenie tego tematu. Problem w tym, że… działają. Tylko nie tak jak Google.

Nigdzie indziej na świecie ludzie szukają, klikają i dokonują zakupów jak przez Google. Z jakiegoś powodu, zapewniają Googlowi 75 miliardów dolarów rocznie przychodu. Ze wszystkich rzeczy, w które zaangażowany jest Google, to właśnie Google Ads zapewniają mu największe przychody.

Ludzie przychodzą do Google z jakimiś zamiarem. Czegoś potrzebują, czegoś szukają. I właśnie ten zamiar sprawia, że reklama na Google to istna żyła złota. Nawet fakt, że ceny za klik są wyższe, nadal sprawia, że jest to fantastyczna opcja do reklamy. Swoją drogą, ceny rosną ponieważ więcej osób się reklamuje a więcej osób się reklamuje ponieważ… tak, zgadliście. Ponieważ reklamy działają.

Niestety (niestety dla Twojej konkurencji, bo Ty po przeczytaniu tego tekstu będziesz o wiele bardziej świadomy tego zagadnienia) , tego zamiaru nie znajdziesz na Facebooku. W zasadzie, można śmiało powiedzieć, że na Facebooku ludzie mają całkiem odwrotny zamiar.

Ludzie przychodzą na Facebook’a właśnie po to  żeby przez następne kilka minut, nie podejmować decyzji. Oprócz tego, jaki filtr najbardziej pasuje do danego zdjęcia.

A to oznacza, że na Facebooku nie możesz po prostu wyskoczyć przed klienta i chcieć mu coś sprzedać. Ludzie nie kupią od kogoś, kogo nie znają i komu nie ufają. SZCZEGÓLNIE W INTERNECIE. Dlatego tak często słyszy się o lejkach sprzedażowych i remarketingu.

2. Niekorzystanie z Pixela Facebooka

Serio, jeżeli w tym momencie prowadzisz reklamy na Facebook’u i nie korzystasz z Pixela, przestań to czytać i zainstaluj Pixel. Jeżeli nie wiesz jak tutaj znajdziesz film instruktażowy

Już?

Wybornie. Teraz już masz pewność, że nie marnujesz pieniędzy! Dlaczego chcesz koniecznie mieć Pixel Facebook’a na swojej stronie?

Pozwala śledzić konwersje/wydarzenia na stronie

Jeżeli wysyłasz ludzi na swoją stronę to chcesz wiedzieć co tam robią, prawda?

Jeżeli na przykład kierujesz reklamę od osób i chcesz zyskać ich kontakty, możesz sprawdzić ile osób rzeczywiście zostawiło ten kontakt i przede wszystkim ile kosztuje Cię pozyskanie takiego jednego kontaktu.

Pixel daje Ci możliwość śledzenia poczynań Twoich użytkowników i sprawdzania czy cel, z jakim ich tam wysłałeś jest osiągany

Tworzenie zasobów remarketingowych

Możesz budować listę osób, które odwiedziły już Twoją stronę. Jeżeli ktoś wejdzie na Twoją stronę, nieważne czy z reklamy na Facebook’u, Google’a czy po prostu znalazł Cię inaczej, odpalany jest Pixel i zaczyna śledzić tą osobę.

Następnie możesz to wykorzystać i w swoim menadżerze reklam, stworzyć listę z osób, które już odwiedziły Twoją stronę. Daje to przynajmniej dwie korzyści.

1. Osoby, które juz odwiedziły Twoją stronę są dalej w lejku sprzedażowym i kojarzą Twoją markę. Do takich osób będziesz chciał skierować inną reklamę niż do osób, które jeszcze nigdy o Tobie nie słyszały

2. Możesz wykluczyć tą grupę osób podczas tworzenia reklamy do nowych, potencjalnych klientów. Dzięki temu wiesz, że docierasz do zupełnie nowej grupy obiorców i nie marnujesz pieniędzy, zachęcając do odwiedzenia Twojej strony osób, które już to zrobiły.

Pełne korzyści z wykorzystania Pixela znajdziesz tutaj:
https://www.adsolutnie.pl/piksel-facebooka-czym-jest-i-czy-go-potrzebujesz/

3. Źle dobrana oferta do grupy odbiorców

A więc tak jak wspomnieliśmy wcześniej, w procesie budowania swojego lejka sprzedażowego masz różnego grupy odbiorców.

Albo starasz się pozyskać nowych odbiorców, albo pokazać więcej wartości ludziom, którzy już Cię kojarzą bądź chcesz sprzedać coś ludziom, którzy są już na to gotowi.

Dwa główne czynniki, które wpływają na to czy Twoje reklamy będą sprzedawać to:

  1. Grupa odbiorców, do której kierujesz reklamę
  2. Oferta, którą przedstawiasz

Jeżeli te dwa składniki nie pasują, wtedy ciężko liczyć na dobry wynik.

Tutaj przechodzimy do rozumienia „temperatury” swojej grupy odbiorców:

Najbardziej po lewej masz zimną grupę.

Grupa ludzi, która nigdy nie słyszała o Twojej firmie. Czy wyświetlanie im reklam z hasłem „KUP TERAZ” ma jakiś sens? Prawdopodobnie potraktują Cię jak kolejnego natrętnego reklamodawce i nawet nie zwrócą uwagi.

To tak jakbyś wszedł do klubu i poprosił przypadkową osobę, żeby wzięła z Tobą ślub. Stawiam 50 zł, że nie będziecie żyć długo i szczęśliwie. Przynajmniej nie razem. Zamiast tego, daj mu/jej szansę się poznać, porozmawiajcie, opowiedz coś o sobie. Szanse na to, że wyjdziecie z klubu razem są większe.

Tak samo w reklamie. Daj się poznać, pokaż wartość. Pokaż, że wiesz o czym mówisz. Teksty na blogu, filmy instruktażowe są idealne.

Środek lejka.

Osoby, które już były na Twojej stronie bądź weszły w interakcję na Facebooku. Wiedzą kim jesteś. Prawdopodobnie wiedzą już czym się zajmujesz. Być może nie są jeszcze do końca przekonani, że to co robisz jest dla nich w tym momencie potrzebne. Na tym etapie dobrze sprawdzą się produkty, które wymagają już jakieś inicjatywy z ich strony ale nadal dają dużą wartość. Ebook w zamian za maila, darmowa konsultacja, zaproszenie na webinar bądź produkt, którego cena nie przekracza kosztu kawy.

Chodzi o to, żeby taka osoba już coś od nas „kupiła”. Jako zakup możemy potraktować właśnie taką wymianę maila w zamian za ebook. Kiedy już ktoś od nas kupi, nawet taką małą rzecz, łatwiej będzie potem przekonać go do zakupu naszego docelowego produktu.

Na końcu – gotowi do zakupu.

Tutaj mamy grupę, która albo już dokonała zakupu albo wykazała zainteresowanie naszymi produktami, czy to poprzez zapisanie się na listę mailingową, webinar bądź coś innego. Tutaj jest nasza klientela, której możemy zaserwować reklamę „KUP TERAZ”

4. Źle dobrany rodzaj reklamy

Facebook pozwala na całe mnóstwo różnego rodzaju reklam. Co jest super, ale co również może stanowić nie lada problem. Możesz przecież korzystać z reklam:

  • Zdjęcia
  • Wideo
  • Karuzela
  • Pokaz slajdów

Co więcej możesz wyświetlać te reklamy w wielu miejscach:

  • Na tablicy
  • W prawej kolumnie
  • W artykułach ekspresowych
  • Na Instagramie
  • Na Insta Stories

Ostatnio możesz nawet w messengerze.

Dodaj do tego kilka celów reklamy i mamy niezły bałagan. Cała sztuka polega na tym, żeby umieć dobrać odpowiednie umiejscowienie i cel reklamy do okoliczności. Na przykład reklamy na komputer sprawdzają się o wiele lepiej w konwersji niż te na smartfona. Ale takie reklamy mogą być droższe. 

Z kolei reklamy na telefon może nie mają takiej mocy w konwertowaniu, ale są tańsze i świetnie sprawdzą się do promowania Twojej marki na początku lejka sprzedażowego.

Reklamy, które przekierowują kogoś na Landing Page, działają lepiej na komputerze. Z kolei reklamy – Lead Ads – które, pozwalają pozyskać kontakt bez wychodzenia z Facebook’a czy Instagrama, sprawdzają się lepiej na urządzenia mobilne.

Jak to w życiu – wszystko ma swoje plusy i minusy.

Rodzaje reklamy to temat na osobny wpis więc, możecie sprawdzić wykres przygotowany przez iCrossing, który troszeczkę to wszystko krystalizuje.

    5. Za dużo słów!

    Jeszcze do niedawna na reklamie Facebook’a nie mogły znajdować się obrazki, które miały więcej niż 20% tekstu. Teraz zasada ta nie obowiązuje, jednak jeżeli mamy obrazek z dużą ilością tekstu, Facebook nadal nas poinformuje, że może to wpłynąć na nasze zasięgi. Generalnie im mniej słów tym lepiej.

    A mówią, że marketing nie jest dobry dla introwertyków.

    Jeżeli chcesz sprawdzić czy Twoja reklama nie ma za dużo tekstu możesz skorzystać z narzędzia – Facebook’s Text Overlay Tool

    Sprawdźmy jak to działa. Za przykład weźmy Google’s Cloud Platform. Google postawiło w tej reklamie na prosty przekaz i minimalistyczną formę.

    I według narzędzia Facebook’a wszystko jest ok, z tą reklamą.

    Jeżeli jednak weźmiemy reklamę GaijinPot okaże się, że Facebook już nie jest tak przychylny.

    Jak się łatwo domyślić, Facebook miał parę cierpkich słów do powiedzenia na temat tej reklamy

    Mniej znaczy więcej odnosi się nie tylko do tekstu na zdjęciu ale również do tekstu w treści reklamy. Według AdEspresso idealna długość nagłówka? 5 słów

    Więc jeżeli nie wiesz co chcesz powiedzieć, może po prostu nie mów nic ( jakbym słyszał swoją dziewczynę)

    6. Niewykorzystywanie w pełni danych zebranych przez Facebook’a

    Facebook Ad Manager może nie jest najprzyjemniejszym miejscem na ziemi. Nie da się jednak ukryć, że pozwala nam dokładnie zrozumieć co działa bądź nie działa w naszych reklamach. Wystarczy, że będziemy wiedzieli na co patrzeć.

    Dane, które dostajemy domyślnie w Facebook Ad Manger nie do końca pokazują, to co jest dla nas najważniejsze. A najważniejsze są:


    CTR – Click-trough rate, czyli procent osób, które kliknęły w naszą reklamę.

    Koszt/Wynik – ile płacisz za jednego klika

    Częstotliwość – Jak często reklama była wyświetlana jednej osobie. Jeżeli liczba wynosi ok. 4-5 czas na zmianę reklamy

    Zasięg – do ilu osób dotarła Twoja reklama

    Wskaźnik trafności – czy Twoja reklama jest odpowiednia dla osób, które ją widzą. Im wyższy wynik tym lepiej

    CPM – Ile płacisz za 1000 wyświetleń

    Jak to zrobić? Wejdź do swojego Menadżera Reklam i kiedy będziesz miał przed oczami listę swoich kampanii i w górnym pasku kliknij „Kolumny” i następnie wybierz „Dostosuj kolumny”

    Przed oczami pojawią Ci się wszystkie możliwe opcje. Po prawej stronie masz dane, które wyświetlają Ci się teraz a na środku listę wszystkich dostępnych danych. Po prostu wybierz te, które Cię interesują i zatwierdź wybór.

    Podsumowując.

    Głównym przesłaniem tego artykułu było to żebyś zrozumiał, że reklamy na Facebook’u rządzą się innymi prawami, niż reklamy na Google.

    Jako, że ludzie odwiedzają te dwie platformy w różnych celach, musisz dostosować swój przekaz.

    Musisz też zadać sobie trochę trudu i stworzyć lejek sprzedażowy, który krok po kroku prowadziłby Twojego użytkownika w kierunku szczęśliwego zakończenia. 

    Na szczęście Facebook zaopatruje nas w wiele narzędzi, które pozwalają nam zrobić to wszystko w prawidłowy sposób, musisz tylko chcieć to wszystko ogarnąć. 

    Jeżeli czujesz się tym wszytskim troszeczkę przytłoczony, to nie martw się. Wszyscy są na początku. Ale wystarczy poświęcić temu kilka godzin i będziesz jak ryba w wodzie.

    Zawsze pozostaje możliwość skorzystania z usług eksperta bądź agencji social media. Oni powinni mieć to w mały palcu!